Właściciel witryny nie miał zamiaru nikogo obrażać.
Wszystkie dowcipy znalezione w Internecie

PODATKOWE:


Kto załatwia sprawy podatkowe w imieniu zakonów???
- Brat PIT.

& & &

Rozmawiają dwie blondynki, jedna pyta drugiej:
- Złożyłaś swój PIT?
- Nie, wyszło mi na zero a ty?
- Już dawno, w zeszłym roku.

& & &

Umiera mężczyzna. W bramie do nieba wita go św. Piotr i stwierdza:
- Synu oszukiwałeś na podatku dochodowym od osób fizycznych,
masz do wyboru: spędzisz 5 lat z brzydką i grubą kobietą
na ziemi albo idziesz do piekła.

Mężczyzna szybko skalkulował, że bardziej opłaci się
przemęczyć 5 lat na ziemi i zgodził się.
Pewnego dnia spaceruje z dziewczyną i spotyka starego kumpla,
którego dawno nie widział, a który spacerował
z podobnej urody Panią. Żeby porozmawiać usiedli
przy kawie i ku zaskoczeniu naszego pechowca
kolega opowiada co u niego:

- Umarło mi się, a w bramie św. Piotr zaproponował mi układ
w związku z tym, że oszukiwałem na podatku dochodowym
od osób fizycznych. I tak wybrałem 5 lat z grubaskiem na ziemi.

Siedzieli i pocieszali się gdy zauważyli trzeciego kumpla,
który skromnie mówiąc nie grzeszył urodą a przechadzał
się z piękną dziewczyną, prawie miss świata.
Zaprosili go do stolika i pytają:

- Karol ale masz super laskę, opowiedz jak Ci się z nią żyje?
- Jest super, śniadanie do łóżka, sex fantastyczny,
jednego tylko nie rozumiem.
- czego? - zapytali zafascynowani urodą dziewczyny koledzy.
- za każdym razem po stosunku ona wali głową w ścianę i krzyczy:
"PIER****NY PODATEK DOCHODOWY OD OSÓB FIZYCZNYCH".

& & &

- Halo. Czy to Stacja Krwiodawstwa?
- Nie, Izba Skarbowa.
- A to przepraszam, pomyłka.
- Nie szkodzi. Dużo się pani nie pomyliła.

& & &

Albert Einstein musiał wypełnić deklarację podatkową.
Jednak od razu poprosił swojego asystenta o pomoc, mówiąc:
- To jest zbyt skomplikowane dla fizyka. Tu potrzeba jakiegoś filozofa!

& & &

Jak brzmi najmilszy zwrot w języku polskim?
- Zwrot podatku!

& & &

Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim?
W Urzędzie Skarbowym golą i strzygą dokładniej.

& & &

Na łączce żółw wpadł na zajączka. Zajączek się oburza:
"Uważaj. Gdzie się tak spieszysz?".
Na to żółw:
"Na łączkę przyjechali kontrolerzy z Urzędu Skarbowego.
Wiesz, ile zapłacę? Ja dom, żona dom, każde dziecko dom,
muszę się schować."
Zajączek też postanowił się ukryć, w tym czasie spotkał bociana:
"Uważaj, dziś na łączkę przybyli kontrolerzy z Urzędu Skarbowego,
będą pobierać zaległe podatki. Ja uciekam, bo wiesz,
ja futro, żona futro, dzieci też."
Bocian pomyślał, że najlepiej będzie odlecieć do Afryki.
Tam spotkał pawiana, który spytał zdziwiony:
"A tobie się pora roku nie pomyliła? Przecież jest lato."
Na co bocian stwierdził:
"Bo widzisz, u nas na łączce jest kontrola z Urzędu Skarbowego,
a ja dwukrotnie w roku lecę na wycieczkę za granicę, tak samo
moja żona i dzieci"
Pawian pokiwał głową i powiedział:
"Bo do tej twojej Polski to tylko ja bym się nadawał
- ja jestem gołodupiec i żona, i wszystkie moje dzieci też."

& & &

Z listu do Urzędu Skarbowego:
W ciągu ostatnich pięciu lat w zeznaniach podatkowych
znacznie zaniżałem dochody i naraziłem Skarb Państwa na straty.
Świadomość tego spędza mi sen z powiek i od wielu miesięcy
nie sypiam po nocach. Przesyłam wam więc 5.000 zł.
Jeśli nadal nie będę mógł zasnąć, prześlę więcej.

& & &

Podatnik wchodzi do urzędu skarbowego i pyta się urzędniczki:
- Naczelnik przyjmuje?
- Nie odmawia...

& & &

Wypełniając w ciemnym pokoju zeznanie podatkowe Brad Pitt zapytał żonę:
Czy żarówka w lampie nie ma za mało Wat?

& & &

Urzędniczka Urzędku Skarbowego do młodego przedsiębiorcy:
- Jak pan śmiał w rubryce "Pozostający na moim utrzymaniu" wpisać "IV RP"?!

& & &

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie,
tygrys zawsze przeskoczy, a bydło przynajmniej się nie rozłazi,
gdzie nie powinno.

& & &

Jaka jest różnica między kobietą a urzędem skarbowym?
- Żadna, zarówno kobieta, jak i urząd skarbowy
biorą i nic nie dają w zamian:)!

& & &

Czym się różni podatnik od komputera? Według urzędu skarbowego niczym
- jak wykona nieprawidłową operację zostaje zamknięty.

& & &

Faceci są jak podatek. Tylko 1% z nich potrafi coś zdziałać.

& & &

Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg.
Żona pyta:
- Co ci Władziu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy,
to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...

& & &

Babcia wypełnia papierki w urzędzie skarbowym.
Wypełnia, wypełnia...
Wreszcie wypełniła i oddaje urzędnikowi, a urzędnik:
- Ale jeszcze musi się pani podpisać.
- A jak się mam podpisać?
- No, normalnie. Tak, jak się pani podpisuje w liście.
Wiec babcia napisała:
"Całuję Was mocno! Babcia Alina"

PRACOWNICZE:


Szef do pracownika:
- Miarka się przebrała, zwalniam pana!
- Zwalniam? Jestem naprawdę mile zaskoczony szefie,
bo zawsze myślałem, że niewolników się sprzedaje!

& & &

Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał sms'a:
- PPPPPPP
W odpowiedzi otrzymał zwrotnego sms'a od tego pracownika:
- DUPA
Po powrocie dyrektor zaprasza pracownika na dywanik...
- To ja piszę elegancko:
Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pociągiem Pospiesznym, a pan mi tu wulgaryzmy?
- Ja? Ależ skąd? Ja odpisałem: Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem.

& & &

Spotykają się dwaj koledzy. Pierwszy z nich zagaduje:
- Wyglądasz na wypoczętego i zadowolonego z życia.
Jesteś na urlopie?
- Ja nie, ale mój szef tak...

& & &

Po wysłuchaniu awantury młody człowiek zwraca się do szefa:
- Pracuję tylko na pół etatu. Czy mógłby pan być tak uprzejmy i krzyczeć na mnie o połowę ciszej?

& & &

Rozmowa dwóch szefów:
- Dlaczego twoi pracownicy są zawsze tak punktualni?
- Prosty trick! 30 pracowników a tylko 20 miejsc na parkingu...

& & &

- Co robi Japończyk, gdy chce otrzymać podwyżkę?
- Pracuje jeszcze lepiej niż dotychczas.
- A co robi Polak, gdy chce dostać podwyżkę?
- Strajkuje.

& & &

Żadna praca nie hańbi, ale każda męczy.

ZUS:


Przychodzi uniżony petent do zapracowanej urzędniczki w ZUSie:
- Dzień dobry szanownej Pani! Jak się Pani miewa?
- Ciężko. Jakoś mi się nie układa - żali się urzędniczka
klikając po raz kolejny "rozdaj" w pasjansie.

& & &

Żyj szybko, umrzyj młodo.
ZUS.

& & &

Co to jest ZUS?
- Zakład Utylizacji Staruszków
- Zakład Utylizacji Szmalu

& & &

1999 rok:

Byłem dziś w ZUS-ie
O, Jezusie!
Pół dnia tam byłem.
Cud, że przeżyłem.

- Hm, proszę Pana, w tej deklaracji
W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
- Skąd ja mam wiedzieć, gdzie wstawić kreskę?
- Musi wypełnić Pan raz jeszcze.

Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.

- A tutaj, o, w słowie "składkę"
Ogonek wyszedł poza kratkę.
Mamy komputer (mądra maszyna),
Tego ogonka nie przetrzyma.
Był tu przedwczoraj taki klient,
Wstawił ogonek, a za chwilę
Komputer wysiadł
I do dzisiaj
Znaleźć nie można trzech milionów.
I komu to potrzebne, komu?

Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.

- O, tu jest błąd! Fundusz wypadkowy
Mamy od wczoraj całkiem nowy.
Wzrosło o dwa przecinek trzy.
Musi Pan zmienić, przykro mi.

- Lecz kiedy byłem tu poprzednio
Wisiała kartka, tam, przede mną,
że wypadkowy po staremu
a teraz zmiana, no i czemu?

- Kartka na ścianie, że tak powiem,
jest dokumentem nieurzędowym.
A składka wzrosła, to jest fakt.
Musi Pan zmienić, nie, czy tak?

Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.

Po wypełnieniu sześciokrotnym
postanowiłem być bezrobotnym.

RÓŻNE:


Starzec leży na łożu śmierci. Chciał zabrać ze sobą do grobu
swoje pieniądze. Zawołał swojego księdza, lekarza i prawnika:

- Tutaj każdy z was dostanie na przechowanie po 30 tys. dolarów.
Chcę, żebyście położyli je na mojej trumnie, kiedy umrę i wtedy
będę mógł je zabrać ze sobą.

Na pogrzebie każdy z mężczyzn kładzie kopertę na trumnie starca.
Wracają limuzyną i ksiądz nagle wyznaje ze łzami:

- Dałem tylko 20 tys., bo potrzebowałem 10 tys. na nową świątynię.
- Cóż, skoro się sobie zwierzamy - powiedział lekarz - muszę przyznać,
że dałem tylko 10 tys., bo potrzebowaliśmy nowej maszyny w szpitalu,
a ta kosztowała 20 tys.

Prawnik zawołał z przerażeniem:

- Wstyd mi za was! - wykrzyknął - Chcę, żebyście wiedzieli,
że w kopercie położyłem własnoręcznie wypisany czek na pełną
sumę 30 tys. dolarów

& & &

Na przyjęciu rozmawia lekarz z prawnikiem. Co chwila
ktoś im przeszkadza, pytając lekarza o darmową poradę
w sprawie jakiejś dolegliwości.

Po godzinie takiej przerywanej rozmowy zrozpaczony
lekarz pyta prawnika:

- Co pan robi, żeby ludzie przestali pana pytać
o sprawy zawodowe, kiedy jest pan poza biurem?
- Daję im rady - mówi prawnik - a potem przesyłam im rachunek.

Lekarz trochę się zszokował, ale postanowił spróbować.
Następnego dnia, czując się nieco winnym, przygotował
rachunki. Kiedy poszedł do swojej skrzynki pocztowej,
znalazł rachunek od prawnika...

& & &

Pewien prawnik zmarł nagle w wieku 45 lat. Dostał się
do bram niebios i stojący tam anioł mówi do niego:

- Czekaliśmy od dawna na Ciebie.
- O co chodzi - pyta prawnik - przecież jestem w sile wieku,
mam dopiero 45 lat. Dlaczego musiałem teraz umrzeć?!
- 45? Nie masz 45 lat, masz 82 lata - odpowiada anioł.
- Chwileczkę, jeśli twierdzicie, że mam 82 lata to musicie
mieć złego gościa od rachunków. Mam 45 lat i mogę pokazać
świadectwo urodzenia.
- Poczekaj chwilę - prosi anioł - pójdę sprawdzić.
Anioł wszedł za bramę i po paru minutach wrócił.
- Przykro mi, ale nasze dane mówią, że masz 82 lata.
Sprawdziłem wszystkie godziny jakie policzyłeś swoim
klientom i nie możesz mieć mniej niż 82 lata...

& & &

Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej.
Rozmawiają o tym, kogo najbardziej lubią operować.

- Ja to bardzo lubię operować księgowych.
Wszystko w środku jest ponumerowane.
- Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze.
Wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym
- twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubię informatyków. Wszystkie narządy oznaczone
są odpowiednimi kolorami.
- A ja uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy.
Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj,
a głowę i dupę można bez problemów zamienić miejscami.

& & &

dawno, dawno temu ...
Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę
wśród celników na temat łapówkarstwa.
Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało:
"Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...

& & &

Biznesmen mówi swojemu koledze, że jego firma
szuka nowego księgowego.
- A nie zatrudniliście nowego kilka tygodni temu?
- pyta kumpel.
Biznesmen na to:
- Jego też szukamy.

© 2012-2018 Biuro Rachunkowe Jadwiga Sobowska Doradca Podatkowy | design by: styleshout | Zmieniony przez: A. Piekarska